post-image

Porażka Polaków w meczu z Czechami na Euro 2012

Euro 2012 - Informacje

16 czerwiec 2012 roku- to właśnie w tym dniu Polska grała z Czechami o awans do fazy pucharowej Mistrzostw Europy 2012 w Polsce i na Ukrainie. Tylko zwycięstwo mogło nam dać cenne 3 punkty, dzięki którym mieliśmy szanse grać dalej. Co ważne, rezultat drugiego meczu, gdzie przeciwko sobie stanęli Rosjanie i Grecy, nie miał dla nas żadnego znaczenia. Wystarczyło zwyciężyć mecz, aby znaleźć się w ćwierćfinale tych prestiżowych rozgrywek, których byliśmy współorganizatorami. Równo o godzinie 20:45 sędzia rozpoczął spotkanie, podczas którego ważyły się losy naszej reprezentacji.

Składy obu drużyn:

Polska: Tytoń, Piszczek, Wasilewski, Perquis, Boenisch, Błaszczykowski, Dudka, Murawski (73 Mierzejewski), Polanski (56 Grosicki), Obraniak (72 Brożek), Lewandowski.

Czechy: Cech, Selassie, Sivok, Kadlec, Limbersky, Plasil, Hubschman, Jiracek (84 Rajtoral), Kolar, Pilar (88 Rezek),  Baros (90 Pekhart).

Przebieg spotkania w pigułce.

Mecz od początku był niezwykle emocjonujący, zapowiadała się bardzo zacięta gra pomiędzy tymi dwoma zespołami. Już w drugiej minucie Dariusz Dudka spróbował swoich sił w polu karnym, wykonując spektakularną przewrotkę. Niestety nie udało mu się to. Po chwili błąd Boenischa próbowali wykorzystać Czesi, na nasze szczęście Pilar nie trafił. Spotkanie było zacięte, a wydarzenia toczyły się w błyskawicznym tempie. W 22 minucie Cech obronił nieprzyjemny strzał Boeinischa. W tym czasie dominowaliśmy nad rywalem. Kilka minut przed końcem połowy formę naszego bramkarza sprawdził Plasil, jednak Tytoń poradził sobie bez najmniejszych kłopotów. Wynik do przerwy pozostał bezbramkowy.

W drugiej połowie Czesi znacznie zaatakowali. W 51 minucie Limbersky na nasze szczęście trafił tylko w boczną siatkę, a w 63 minucie Selassie przestrzelił w dogodnej sytuacji. Niestety szczęście nie dopisało nam w 72 minucie. Stratę zanotował Murawski, a Czesi ruszyli z szaleńczym kontratakiem. Jiracek dostał się w pole karne i w umiejętny sposób pokonał naszego bramkarza, wychodząc na prowadzenie.

Po stracie bramki dokonano dwóch zmian- na murawie zameldowali się Brożek i Mierzejewski. Pomimo wielkiego dopingu naszych kibiców, realnie nasz awans się oddalał. Rywale grali spokojną, rozważna piłkę. W końcówce nasi reprezentanci mogli doprowadzić do remisu, niestety Wasilewski uderzył piłkę głową zbyt mocno. Mecz po ciężkich 90-ciu minutach zakończył się zwycięstwem Czechów, a nasza drużyna musiała pożegnać się z mistrzostwami. Cały turniej zakończyliśmy z 2 punktami na koncie, uzyskując remis z reprezentacją Rosji i Grecji