post-image

Polska – Rosja na euro 2012

Euro 2012 - Informacje

12 czerwiec 2012r – tego dnia Polska rozgrywa swój drugi mecz na Mistrzostwach Europy w 2012 roku. Od wyniku tego spotkania zależało czy nasi rodacy będą mieli szansę wyjść z grupy. Emocje chwilę przed rozpoczęciem meczu w Warszawie sięgają zenitu. Godzina 20:45 i… rozbrzmiał się gwizdek sędziego, który rozpoczyna to niesamowicie zapowiadające się spotkanie.

Składy obu drużyn.

Reprezentacja Polski zagrała w następującym składzie: Przemysław Tytoń – Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Damien Perquis, Sebastian Boenisch – Jakub Błaszczykowski, Eugen Polanski (84. Adam Matuszczyk), Rafał Murawski, Dariusz Dudka (73. Adrian Mierzejewski), Ludovic Obraniak (93. Paweł Brożek) – Robert Lewandowski.

Przeciwko nam stanęli Rosjanie, którzy rozpoczęli mecz taką jedenastką: Wiaczesław Małafiejew – Aleksandr Aniukow, Aleksiej Bierezucki, Siergiej Ignaszewicz, Jurij Żyrkow – Roman Szyrokow, Igor Denisow, Konstantin Zyrianow – Alan Dzagojew (79. Marat Izmaiłow), Aleksandr Kierżakow (70. Roman Pawluczenko), Andriej Arszawin.

Przebieg spotkania.

Spotkanie obu drużyn zapowiadało się niezwykle emocjonująco, tak też było. Rozpoczęli Polacy, którzy grali w białych strojach. W 7 minucie dobrą okazje mieli nasi reprezentanci. Przed szansą stanął Boenisch, który otrzymał dośrodkowanie z rzutu wolnego, niestety trafił w bramkarza. W 19 minucie serce kibiców obu drużyn na chwilę stanęło. Bramkę na 1:0 strzelił Polański, ale… niestety spalony. Pięć minut później Polacy rozegrali kolejną składną akcje, Błaszczykowski w świetnym stylu podał do Lewandowskiego, niestety ten nie dał rady opanować piłki. Niewykorzystane okazje niestety się mszczą. W 37 minucie bramkę dla Rosjan zdobył Dżagojew. Niestety Przemysław Tytoń był w tej sytuacji bez szans. Arszawin idealnie dośrodkował piłkę z rzutu wolnego i straciliśmy bramkę chwilę przed zejściem do szatni. 

Po zmianie połów Polska znacznie odżyła. W 47 minucie ładną kontrą popisali się nasi reprezentanci, niestety skończyło się tylko na rzucie rożnym. W 50 minucie znów mogło być 1:1, jednak obrona Rosji skutecznie zatrzymała nasz atak. W 57 minucie meczu stało się coś nieprawdopodobnego. Jakub Błaszczykowski w cudowny sposób zszedł do środka i precyzyjnie uderzył tuż przy dalszym słupku. Nastąpiło świetne wyrównanie i odżyła się ponownie nadzieja na zwycięstwo w tym spotkaniu.  W 68 minucie mieliśmy sporo szczęścia, a Tytoń popisał się dobrą interwencją, tym samym udaremniając groźną próbę Rosjan. Do końca meczu nie działo się już nic, co mogłoby zwrócić szczególną uwagę. Mecz zakończył się 1:1, a już 4 dni później rozgrywaliśmy kolejne spotkanie, tym razem z Czechami.