post-image

Polska na EURO 2020 – Szanse na wyjście z grupy

EURO 2020

Zbliżające się szybkimi krokami rozgrywki piłkarskie w ramach Euro 2020,a właściwie z wiadomych powodów Euro 2021 niosą ze sobą wiele zagadek. Dla nas Polaków, kibiców reprezentacji w piłce nożnej, ludzi którzy kochają tę dyscyplinę sportu istotną sprawą jest, jak w tych rozgrywkach zaprezentuje się nasza drużyna narodowa.Czy jest to ekipa, która potrafi stanie wyjść z grupy i uczestniczyć dalej w kolejnych etapach turnieju?

Niespodziewana zmiana na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski dokonana przez prezesa PZPN Zbigniewa Bońka wywołała w środowisku piłkarskim i nie tylko niemałe zdziwienie. Nowy trener Paolo Sousa stanął przed bardzo trudnym zadaniem, przygotować zespół w taki sposób, aby osiągnął on cel minimum jakim jest oczywiście wyjście z grupy. Paolo Sousa ma do wykonywania naprawdę trudne zadanie, ponieważ nie ma możliwości sprawdzenia drużyny narodowej w meczu towarzyskim, wszystkie mecze są rozgrywane w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata, które odbędą się w Katarze w roku 2024. Czy decyzja o wyborze nowego trenera była dobrą decyzją prezesa PZPN będziemy mogli ocenić dopiero po fazie grupowej turnieju. Pod wodzą trenera Jerzego Brzęczka zespół awansował do Euro 2020 i na dzień dzisiejszy możemy tylko gdybać, co by było gdyby.

Zdaniem Zbigniewa Bońka tej drużynie był potrzebny nowy duch, świeże spojrzenie na sprawy dotyczące boiska piłkarskiego i nie tylko. A więc zadajmy sobie pytanie:

Jakie szanse ma w turnieju na wyjście z grupy reprezentacja Polski w piłce nożnej?

Dla każdej osoby, która choć w niewielkim stopniu interesuje się piłką nożną jest wiadomym, że kluczowym będzie pierwszy mecz, który rozegramy 14 czerwca na stadionie w Sankt-Petersburgu z drużyną Słowacji. Zwycięstwo odniesione w tym meczu doda pewności siebie polskiej drużynie, bo przecież w następnym meczu gramy z niezwykle silną drużyną Hiszpanii i to na jej terenie, gdzie będzie trudno zdobyć punkty.

Analogiczna sytuacja była podczas rozgrywek Euro 2016,które odbywały się na stadionach francuskich. Wygrana w meczu z Irlandią Północną, dzięki bramce Jakuba Błaszczykowskiego, spowodowała że do meczu z ówczesnymi mistrzami świata Niemcami mogliśmy podejść ze spokojem, a nie na zasadzie być albo nie być i osiągnęliśmy korzystny remis. Inna sytuacja była już na MŚ w Rosji, ale to już całkiem osobny temat.

Wygrana w meczu ze Słowacją znacznie zwiększy nasze szanse na awans z grupy, gdyż nawet w przypadku przegranej z Hiszpanią zostajemy przed ostatnim meczem w grupie z 3 punktami. A ostatni mecz w grupie E rozgrywamy również na stadionie w Sankt-Petersburgu z drużyną Szwecji.

Jest to drużyna całkowicie w naszym zasięgu, bo przecież pamiętajmy, że w naszych narodowych barwach gra najlepszy piłkarz świata Robert Lewandowski, a w drużynie Szwecji na turnieju zabraknie Zlatana Ibrahimowica, co jest bardzo dużym osłabieniem, zważywszy nawet na to, że nie jest to piłkarz pierwszej młodości.

Podsumowując, wygrana w meczu ze Słowacją daje naszej drużynie bardzo duże szanse na wyjście z grupy, natomiast w przypadku remisu czy nie daj Boże porażki, te szanse drastycznie maleją. Wygraną w meczu z Hiszpanią można traktować w kategorii: misja niemożliwa, chociaż jak mówił legendarny Kazimierz Górski „piłka jest okrągła, a bramki są dwie „. Trzeci mecz ze Szwecją w przypadku porażki ze Słowacją może być meczem o wszystko lub meczem o nic.